15 maja 2017

SATIN


KOMBINEZON - KLIK


KOMBINEZON - KLIK

30 kwietnia 2017

11 lutego 2017

REVIEW COSMETICS

 Tak jak wcześniej wspominałam, dzisiaj pokażę Wam kilka kosmetyków, które dostałam do przetestowania. Przyznam, że częścią z nich jestem bardzo pozytywnie zaskoczona, a do dokładniejszych ocen zapraszam Was do dalszej części postu. 

baza - KLIK
Pierwszym produktem jest niebiesko/miętowa baza pod makijaż. Ma ona wyrównywać koloryt skóry przed nałożeniem podkładu, czy jak w moim przypadku bb creamu. Szczerze mówiąc baza jest całkiem niezła, ma lekką konsystencję i cudowny zapach. Byłam przekonana, że ten kosmetyk będzie pachniał, albo bardzo chemicznie, albo wcale, a okazało się, że po wyciśnięciu produktu cały pokój zaczął pachnieć piękną lawendą. To miłe zaskoczenie, oprócz tego opakowanie jest bardzo dobre i uwielbiam w nim to, że ma pompkę. Produkt jest bardzo fajny, ale ja osobiście używam go bardzo, bardzo rzadko, z racji tego, że rano nigdy nie mam czasu, żeby używać tylu produktów. Jednak nie mogę zaprzeczyć, że produkt spełnia wszystkie swoje zadania.

 korektor - KLIK
Korektor w sztyfcie chyba najbardziej mnie zawiódł, z racji tego, że na skórze ma dziwnie różowawy kolor, co jest zupełną przeciwnością mojej skóry, która jest w odcieniach ciepłej pomarańczy. W opakowaniu wygląda bardzo ładnie i kiedy przyszedł byłam pewna, że kolor jest idealny, no ale cóż, nie tym razem. Z racji tego, że kolor zupełnie mi nie odpowiada to nie testowałam go zbytnio, ale opakowanie ma całkiem niezłe i zapach też jest bardzo przyjemny, chodź dużo delikatniejszy niż poprzedni produkt. Ale wiadomo, że nie można oczekiwać zbyt dużo za taką cenę, dlatego polecam go bardziej osobom o różowych tonach skóry.

 eyeliner - KLIK
Eyeliner w pisaku, okazał się moim ulubionym produktem. Z racji tego, że jest w pisaku to spokojnie można nim narysować bardzo małą i precyzyjną kreskę. Czasem denerwuje mnie fakt, że nie jest on typowo czarny za pierwszym pociągnięciem, ale jedynie ciemno szary, dlatego do uzyskania mocniejszego efektu trzeba przejechać nim dwa razy. Mimo tego ten produkt jest na prawdę rewelacyjny i godny polecenia. Opakowanie jest bardzo ładne, małe i poręczne, a zapachu nie ma. Co do trwałości to muszę przyznać, że wielokrotnie nie mogłam go domyć i radziły sobie tylko płyny micelarne do produktów wodoodpornych mimo, że on taki nie jest. Świetny produkt i uważam, że cena jest zdecydowanie za mała w porównaniu do jakości tego eyelinera.

 matowa pomadka - KLIK
Zamówiłam ją z ciekawości, aby sprawdzić czy jest trwała, ma ładny kolor i czy nie wysusza ust. Nie zawiodłam się, pomadka pięknie się rozprowadza, ma fajny aplikator i bardzo przyjemny waniliowy zapach. Trzyma się na ustach około pięć godzin, przy piciu i jedzeniu, ściera się bardzo ładnie, od wewnętrznej strony ust. Po tych pięciu godzinach można spokojnie uzupełnić braki i pomadka wygląda jak wcześniej. Jeśli chodzi o kolor to jest całkiem niezły, ale czasami wpada lekko w trupi odcień, niestety na zdjęciach kolor jest zupełnie inny niż na żywo. W rzeczywistości jest on brązowo-różowy, nie wiem do końca jak go określić, jest on delikatnie ciemniejszy niż te swathe poniżej. Tak jak w przypadku poprzedniej rzeczy, jestem bardzo zadowolona i cena jest zdecydowanie za mała w porównaniu do jakości.